Historia Honda Africa Twin 2016 — CRF1000L

0 7 0 Share

Honda Africa Twin z 2016 roku była jednym z najważniejszych powrotów w świecie motocykli adventure. Przez lata nazwa Africa Twin kojarzyła się z legendarnymi motocyklami wyprawowymi Hondy, szczególnie z modelami XRV650 i XRV750, które budowały swoją reputację na trwałości, prostocie i rajdowym charakterze. Po zakończeniu produkcji starszej Africa Twin rynek przez długi czas czekał na prawdziwego następcę.

Honda wróciła do tej nazwy modelem CRF1000L Africa Twin, zapowiedzianym technicznie w 2015 roku, a oficjalnie wprowadzonym jako model 2016. Honda sama opisywała ten projekt jako powrót po około 15 latach przerwy i próbę odnowienia ducha pierwotnej Africa Twin w nowoczesnej formie.

Nowa Africa Twin nie była zwykłym motocyklem szosowym udającym terenówkę. Honda zbudowała ją jako duży motocykl adventure z wyraźnym naciskiem na jazdę poza asfaltem. Model dostał dwucylindrowy rzędowy silnik o pojemności 998 cm³, konstrukcyjnie inspirowany doświadczeniami Hondy z motocykli off-roadowych CRF. Silnik miał głowicę Unicam, znaną z maszyn motocrossowych Hondy, co pozwoliło zachować kompaktową budowę jednostki.

W 2016 roku CRF1000L była dostępna z klasyczną manualną 6-biegową skrzynią albo z automatyczną skrzynią DCT, czyli Dual Clutch Transmission. To była jedna z rzeczy, które mocno wyróżniały Africa Twin na tle konkurencji, bo DCT dawało możliwość jazdy bez używania sprzęgła, z trybami pracy dopasowanymi zarówno do asfaltu, jak i jazdy poza drogą.

Pod względem koncepcji Honda poszła w stronę motocykla bardziej terenowego niż typowo turystycznego. Africa Twin dostała duże koła w układzie adventure, czyli 21 cali z przodu i 18 cali z tyłu, długi skok zawieszenia, prześwit pozwalający na jazdę poza asfaltem i pozycję za kierownicą dobrą do jazdy na stojąco. To nie była kanapowa turystyczna maszyna typu „tylko autostrada”, tylko motocykl zaprojektowany do długiej podróży, szutrów, gorszych dróg i lekkiego lub średniego terenu.

W momencie debiutu model CRF1000L był odpowiedzią Hondy na rosnącą popularność dużych motocykli adventure. Konkurencja miała już mocne maszyny turystyczne, ale Honda próbowała wrócić do własnego DNA: prostszy, bardziej terenowy, mniej przesadzony motocykl wyprawowy. Dlatego Africa Twin 2016 nie była najmocniejsza w klasie, ale miała być dobrze wyważona, przewidywalna i odporna na trudy podróży. Testy z tamtego okresu często podkreślały, że silnik nie przytłacza mocą, ale daje dobrą trakcję i przyjazny charakter, szczególnie w dłuższej jeździe i poza asfaltem.

Rocznik 2016 jest dziś ważny, bo to pierwszy rok nowej generacji Africa Twin. Dla wielu osób to właśnie ten model przywrócił legendę do życia. Nie miał jeszcze wszystkich późniejszych dodatków, ekranów i elektroniki znanych z CRF1100L, ale dzięki temu był bardziej surowy, prostszy i bliższy pierwotnej idei motocykla wyprawowego.

W praktyce CRF1000L z 2016 roku stała się motocyklem dla ludzi, którzy chcieli połączyć kilka światów: codzienną jazdę, długie wyjazdy, kufry, szutry, lekką turystykę terenową i solidność Hondy. To nie był motocykl tylko do pokazania pod kawiarnią. To była maszyna zbudowana z myślą o jeździe daleko, z bagażem, po drogach różnej jakości.

Najważniejsze cechy modelu 2016

Model: Honda CRF1000L Africa Twin
Rocznik: 2016
Silnik: rzędowy, dwucylindrowy, 998 cm³
Skrzynia: manualna 6-biegowa lub DCT
Charakter: adventure / wyprawowy / turystyczno-terenowy
Koła: 21 cali przód, 18 cali tył
Największy atut: połączenie trwałości, wygody i realnych możliwości poza asfaltem
Znaczenie: powrót legendarnej nazwy Africa Twin po latach przerwy

Krótko mówiąc

Honda Africa Twin 2016 to motocykl, którym Honda wskrzesiła legendę. Nie była najbardziej luksusowa ani najmocniejsza, ale trafiła w sedno: miała być solidna, wyprawowa, wygodna i gotowa na drogi, które kończą się tam, gdzie zwykłe turystyki zaczynają mieć problem. Dzisiaj ten rocznik jest ceniony właśnie za to, że jest pierwszą nowoczesną Africa Twin i jednocześnie jedną z bardziej „mechanicznie szczerych” wersji tego modelu.

Share

Share this article

Facebook X LinkedIn WhatsApp Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *